O Ruchu
Diakonie
Rekolekcje
Kontakt

Wymaluj obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie

Napisane 25-02-2016

Obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany według wizji św. siostry Faustyny, czczony jest na całym świecie. 22 lutego 1931 roku, podczas objawienia, Jezus polecił wymalowanie swojego wizerunku. Minęło kilka lat zanim wola Chrystusa została wypełniona. Stało się to dzięki pomocy ks. Michała Sopoćki. Dziś spowiednik i kierownik duchowy św. s. Faustyny jest błogosławionym Kościoła katolickiego.

Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie

Wieczorem, 22 lutego 1931 roku, s. Faustyna przebywała w celi zakonnej płockiego klasztoru Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Ujrzała wówczas „Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady” i jak pisze dalej w Dzienniczku – „Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Już podczas widzenia w Płocku Jezus złożył obietnice dobrodziejstw doczesnych oraz łaski zbawienia, dużych postępów na drodze ku świętości, szczęśliwej śmierci dla osób otaczających Obraz kultem. Kultem rozumianym jako postawa ufności i miłosierdzia okazywanego bliźnim.

Płocki spowiednik s. Faustyny zinterpretował to objawienie jako polecenie malowania obrazu Bożego w duszy. Matka przełożona klasztoru poddała natomiast pod wątpliwość słowa siostry. Jezus wciąż przynaglał jednak s. Faustynę do spełnienia powierzonego zadania.

Powiedziała, że mam być jej kierownikiem oraz głosić światu o miłosierdziu Bożym

W maju 1933 roku s. Faustyna przyjechała do klasztoru w Wilnie. Spotkała tam ks. Michała Sopoćkę, który stał się dla niej kierownikiem duchowym i spowiednikiem. Duchowny tak wspomina pierwszy kontakt z penitentką: „Poznałem s. Faustynę w r. 1933, która od razu powiedziała, (…) że mam być jej kierownikiem oraz głosić światu o miłosierdziu Bożym. Nie przywiązywałem do tego powiedzenia żadnego znaczenia i nie traktowałem tego poważnie” (Dziennik błogosławionego ks. Michała Sopoćki, s. 50).

Z czasem jednak duchowny podjął trud rozeznania i odczytania bożych natchnień, którymi dzieliła się z nim s. Faustyna. Zaangażowanie w upowszechnienie kultu Bożego Miłosierdzia czynią z ks. Michała Sopoćki apostoła największego z przymiotów Boga. A realizacja wezwania do świętości, na drodze kapłańskiego powołania, znalazła potwierdzenie w uznaniu go błogosławionym Kościoła katolickiego.

bł. ks. Michał Sopoćko

Kto Cię wymaluje takim pięknym, jakim jesteś?S. Faustyna przedstawiła ks. M. Sopoćce polecenie namalowania obrazu. Spowiednik zanotował w swoim Dzienniku: „Oświadczyła, że ma namalować obraz Miłosierdzia Bożego. Ponieważ nie miała pojęcia o malowaniu i nigdy pędzla w ręku nie trzymała, za wiedzą przełożonej posłałem ją do artysty malarza p. [Eugeniusza] Kazimirowskiego” (Dziennik błogosławionego ks. Michała Sopoćki, s. 50).

S. Faustyna od początku udzielała malarzowi wskazówek. Ks. Michał Sopoćko pozował natomiast w białej albie, by ułatwić artyście przedstawienie spojrzenia, ułożenia ciała i szat. Dzieło było gotowe w maju 1934 roku wywołując u s. Faustyny rozczarowanie. Płacząc pytała Jezusa: „Kto Cię wymaluje takim pięknym, jakim jesteś?” (Dz. 313).

Po raz pierwszy wizerunek Jezusa Miłosiernego wystawiono na widok publiczny 25 kwietnia 1935 roku, w krużganku wileńskiej Ostrej Bramy. Kilka miesięcy później Jezus upomniał się o stałą obecność wizerunku w kościele. Ks. Michał Sopoćko wypełnił to polecenie i umieścił obraz  w kościele p.w. św. Michała. Miesiąc później malowidło zostało jednak przeniesione do zakrystii. Obraz ponownie zawisł w kościele w 1937 roku i znajdował się tam do wczesnych lat powojennych, gdy kościół został zamknięty przez władze komunistyczne. Wizerunek wywieziono z Wilna do Nowej Rudy na Białorusi. Pod koniec lat 80. powrócił na Litwę. Obecnie znajduje się w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie.

W lutym 1931 roku, podczas objawienia w Płocku, Jezus wyraził także wolę ustanowienia święta Bożego Miłosierdzia. Dniem uwielbienia największego z Bożych przymiotów i jednocześnie czasem łaski, miała być pierwsza niedziela po Wielkanocy. Czytany wówczas fragment Ewangelii według św. Jana przywołuje scenę ukazania się Zmartwychwstałego w Wieczerniku i ustanowienia sakramentu pokuty. Scena z Pisma Św. łączy się z rysunkiem objawionym s. Faustynie. Ukazuje Zbawiciela przynoszącego pokój, przez odpuszczenie grzechów, za cenę męki i śmierci. Z przebitego serca płyną dwa promienie, które, jak tłumaczył Jezus s. Faustynie „(…) oznaczają krew i wodę. Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia  dusze; czerwony  promień oznacza krew,  która  jest  życiem dusz” (Dz. 299). Nie tylko rany nawiązują do wydarzeń Wielkiego Piątku. Jezus zwrócił uwagę s. Faustyny na oczy mówiąc: „Spojrzenie Moje z tego obrazu jest takie jako spojrzenie z krzyża” (Dz. 326) – spojrzenie miłosierne, z troską poszukujące zagubionego człowieka.

Dzieło Eugeniusza Kazimirowskiego było jedynym przedstawieniem Jezusa Miłosiernego, które s. Faustyna widziała za swojego życia. Siostra zmarła 5 października 1938 roku w celi łagiewnickiego klasztoru.


Jezus Miłosierny, przedstawiony w wizerunku czczonym w poświęconym sanktuarium w Krakowie, czeka na was

Początek II wojny światowej przyniósł rozwój nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia. Na wspólnej modlitwie w kaplicy klasztoru w Łagiewnikach gromadziło się coraz więcej osób. Wśród nich był malarz Adolf Hyła, który postanowił namalować wizerunek Jezusa Miłosiernego. Artysta przedstawił Zbawiciela na tle krajobrazu, lecz najważniejsze elementy z wizji s. Faustyny zostały zachowane, tzn. układ rąk i promienie wychodzące z uchylenia szaty. W marcu 1943 roku wizerunek poświęcono, lecz nie mógł zostać umieszczony w kaplicy – rozmiar płótna nie odpowiadał wymiarowi ołtarza bocznego.

Adolf Hyła postanowił namalować drugi obraz. Ukończone w kwietniu 1944 roku dzieło spotkało się z krytyką ks. Michała Sopoćki: „Nie znalazłem w nim podobieństwa do obrazu siostry Faustyny. Promienie jak wstęgi; ręka błogosławiąca jest za wysoko podjęta; cała postać jest wychylona jak do tańca; tło obrazu ma być ciemne, względnie ma być on na tle drzwi zamkniętych” (Dziennik błogosławionego ks. Michała Sopoćki, s. 89). Pod wpływem duchownego, artysta wprowadził zmianę – pejzaż został zastąpiony kamienną posadzką i jednolitym ciemnym tłem.

Obraz  pędzla Adolfa Hyły jest dziś najczęściej kopiowanym i reprodukowanym wizerunkiem Jezusa Miłosiernego na świecie. W ten sposób spełniły się słowa Chrystusa wypowiedziane w Płocku 22 lutego 1931 roku: „Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47).

Ojciec Św. Franciszek w Orędziu na ŚDM wezwał młodych do spotkania z Chrystusem przedstawionym w wizerunku czczonym w Łagiewnikach. › Przyjdźcie do Niego i nie bójcie się! Przyjdźcie, by powiedzieć Mu z głębi waszych serc: „Jezu ufam Tobie!”. Pozwólcie, by dotknęło was Jego bezgraniczne Miłosierdzie‹ – napisał papież.

W 85. rocznicę objawienia woli wymalowania wizerunku Jezusa Miłosiernego, siostry z łagiewnickiego Sanktuarium zapraszają na comiesięczne spotkanie „Łagiewnicka 22” (w ramach przygotowań duchowych do ŚDM). – Spotkanie zachowa dotychczasowy przebieg. Będzie jednak wyjątkowe, bo to właśnie  t e n  dwudziesty drugi, szczególna rocznica. Chcemy zaprosić jak najwięcej młodych, aby wspólnie z nami modlili się przed obrazem Jezusa Miłosiernego – mówi s. Emanuela Gemza ZMBM.

za: krakow2016.pl